Mój mąż wziął wszystko podczas rozwodu – nie miał pojęcia, co tak naprawdę bierze i..

Wystarczająco, by przestać się martwić publicznie, nawet jeśli prywatnie marże pozostawały wąskie. Równowaga między zyskiem a ryzykiem była delikatna – zawsze była. Wzrost był możliwy tylko dlatego, że ktoś uważnie go obserwował. Alexis to robiła. Po cichu. Bezlitośnie. Za kulisami utrzymywała wszystko w nienaruszonym stanie, wygładzając krawędzie, upewniając się, że liczby nigdy nie przechylają się zbytnio w żadną stronę.

Wmawiała sobie, że tak właśnie wygląda budowanie. Długie godziny teraz. Stabilność później. Życie, które wciąż się rozwijało. Z pewnością istniały jego części, których nie widziała, zakątki pracy, które nie wymagały już jej stałej uwagi. Ufała temu, ponieważ ufała jemu. Wtedy małe rzeczy zaczęły wydawać się nieznane.