Brian wciąż wracał do kasety. Ostrożnie obrócił ją w dłoniach. Plastikowa torba chroniła ją lepiej niż wszystko inne w pudełku. Etykieta była zamazana, ale słowa For Jamie były wciąż czytelne. Nie posiadał niczego, co mogłoby ją odtworzyć. Zadzwonił więc do Nate’a. Nate był osobą, która nigdy nie wyrzucała starej elektroniki.
Jeśli coś miało przyciski, przewody lub gniazdo na taśmę, prawdopodobnie miał gdzieś w szufladzie dwa takie urządzenia. Odebrał po trzecim dzwonku. „Proszę, powiedz mi, że nadal masz odtwarzacz kasetowy” – powiedział Brian. Nastąpiła przerwa. „To dziwny sposób na rozpoczęcie rozmowy” „Masz?”