Pies zaczyna kopać na podwórku – to, co znajduje, na zawsze zmienia życie jego właściciela

„To brzydkie” – powiedział do Coopera. Cooper, piaskowo-brązowy kundel z czujnymi uszami i białą plamą pod brodą, dyszał na niego od drzwi, jakby brzydota była uczciwą ceną za spokój i podwórko. Brian znalazł go trzy miesiące wcześniej za sklepem spożywczym i przygarnął „na jedną noc” Pies nigdy go nie opuścił.

Teraz mieszkali tylko we dwójkę w podupadłym domku z łuszczącą się farbą, skrzypiącymi podłogami i podwórkiem większym, niż którykolwiek z nich się spodziewał. Dla Briana wyglądało to jak wolność. Do wieczora rozpakowywanie zostało w większości zakończone. Deszcz zelżał do mgły, a podwórko za tylnymi drzwiami było ciemne i mokre, a klomby na wpół podtopione i zaniedbane.