Po latach rozłąki ten bezpański pies ponownie widzi swojego właściciela – nie uwierzysz, co robi.

„Zobaczmy, kto naprawdę się tobą opiekował Eleanor utrzymywała stałą prędkość wyjeżdżając z Walmartu, nie chcąc dać furgonetce satysfakcji z zobaczenia jej paniki. Siedział w jej lusterku jak cień – nigdy na tyle blisko, by zmusić ją do wyciągnięcia ręki, nigdy na tyle daleko, by stać się przypadkiem. Rex siedział sztywno na siedzeniu pasażera, uszy mu nadawały, a oczy nie patrzyły na nic.

Wykonała dwa szybkie skręty – Michael nazywał je „miękkimi kontrolami” W prawo na światłach. W lewo w boczną uliczkę. Pętla obok centrum handlowego. Furgonetka podążała za każdym ruchem z tą samą cierpliwą precyzją. Potem, milę przed weterynarzem, zawrócił. Żadnego nagłego zjazdu.