Eleanor zamrugała szybko. „Już nie będzie cicho – powiedziała łamiącym się głosem. „Znowu będzie przy drzwiach. Tak jak kiedyś Sarah skinęła głową. „Będzie Przez chwilę pozwoliły sobie w to uwierzyć. Potem ruszyły z powrotem korytarzem. Gdy skręcili za róg, wzrok Eleanor przykuł ruch za frontowym oknem.
Biała furgonetka odjechała od krawężnika, powolna i opanowana, jakby czekała na odpowiedni moment, by odjechać. Eleanor zmarszczyła brwi, ale myśl nie zdążyła się w pełni uformować. Ponieważ Sarah dotarła już do sali egzaminacyjnej. I zatrzymała się. „Nie – odetchnęła Sarah. Eleanor pospieszyła za nią. Stół był na miejscu. Koc był na miejscu. Rex zniknął.