Potem – najpierw słabo, potem coraz wyraźniej – syreny. Marcus zamarł na pół sekundy, kalkulując. Potem krzyknął: „Idź!” Mężczyźni zatrzasnęli drzwi ciężarówki. Silnik ryknął. Żwir posypał się, gdy ciężarówka ruszyła do przodu, przecinając podjazd w kierunku drogi.
Eleanor i Sarah pobiegły za nią kilka kroków – bezużyteczne, zdesperowane – dopóki pierwszy radiowóz nie przedarł się przez drzewa i nie zablokował wyjazdu. Ciężarówka skręciła. Z boku nadjechał kolejny radiowóz. Trzeci zatrzymał się za nią. Zablokowany.