Stewardesa szepnęła „Musisz natychmiast wysiąść z tego samolotu” – pasażer jest zmartwiony, gdy dowiaduje się prawdy..

Wtedy poczuła pierwsze oznaki niepokoju – nie strachu, ale poczucia, że nieco rozminęła się z czymś, czego nie mogła zobaczyć. Zrzuciła to jednak na karb zmęczenia i niepotrzebnej paranoi. Poproszono ją, by usiadła.

W połowie korytarza stewardesa zatrzymała się gwałtownie i zaczęła liczyć rzędy pod nosem. Nie od niechcenia. Ostrożnie. Przesuwając palcem od siedzenia do siedzenia. Kiedy dotarła do rzędu Alyssy, zatrzymała się na dłużej niż było to konieczne, zanim kontynuowała, a jej wyraz twarzy zaostrzył się, jakby liczby przestały się sumować.