W pobliżu kuchni dwóch członków załogi pochyliło się, szepcząc coś do siebie. Alyssa wytężyła słuch, wyłapując tylko fragmenty pomiędzy szumem otworów wentylacyjnych i odległym śmiechem. Ich głosy były ścisłe, kontrolowane, w niczym nie przypominały swobodnej rozmowy. O czymkolwiek rozmawiali, nie było to przeznaczone dla pasażerów.
Jedno zdanie dotarło do niej na tyle wyraźnie, że zatrzymało ją w miejscu. „Nie powinno jej tam być… Dlaczego ona tu jest?” Słowa brzmiały naładowane niepokojem, gdy stewardesa na chwilę spojrzała w jej kierunku. Alyssa poczuła powolny dreszcz przebiegający jej po kręgosłupie. Nie wyglądało na to, by rozmawiali o bagażu, ładunku czy zaopatrzeniu. Czy rozmawiali o… niej?