Jej umysł powędrował do innego incydentu. Jeden z jej bliskich przyjaciół został niedawno zatrzymany na lotnisku na wiele godzin. Był przesłuchiwany. Ostatecznie okazało się, że nic się nie stało – ktoś wykorzystał jego tożsamość, by odlecieć wcześniej tego dnia, a system lotniska go namierzył. Niemniej jednak incydent ten przeraził ją.
Przez okno Alyssa zauważyła pracowników obsługi technicznej i ochrony zgromadzonych w pobliżu skrzydła. Nie krzątali się. Rozmawiali cicho, wskazując raz, a potem zatrzymując się. Ich spokój nie sprawił, że poczuła się mniej zmartwiona. Sugerowało to, że decyzje zostały już podjęte.