„Proszę pani, proszę się nie ruszać Ton stewardesy nie był niegrzeczny, ale precyzyjny. Proceduralny. Alyssa zarumieniła się lekko, zdając sobie sprawę, że prawdopodobnie blokuje przejście, próbując kontynuować rozmowę z matką.
„Przepraszam – powiedziała Alyssa, natychmiast podchodząc do przodu. Generalnie była sumienną osobą i czuła się zakłopotana, że ktoś się do niej odezwał. Obsługa obserwowała jej ruch, śledząc ją wzrokiem dłużej niż było to konieczne, zanim przeniosła uwagę na kolejnego pasażera.