Nastolatki uprzykrzają życie babci – aż pewnego dnia miała dość

Podczas jazdy autobusem do domu ocaleni głośno jęczeli. Trevor siedział przyciśnięty do okna, blady i pokonany. Malik mruczał przysięgi, że nigdy więcej nie będzie jadł. Inni wyglądali na wstrząśniętych, z zaciśniętymi ustami i płytkim oddechem. Ich koledzy z klasy nagrali więcej filmów, udostępniając je z podpisami takimi jak „Nocne wrony wkrótce będą potrzebować pieluch”

Do wieczora okolica rozbrzmiewała opowieściami. Dzieci odtwarzały łazienkowe sprinty na frontowych trawnikach, a sąsiedzi wymieniali się śmiechem. „Ci chuligani w końcu dostali to, na co zasłużyli” – śmiał się pan Jensen. Pani Phelps oświadczyła z radością: „Dobrze im tak” Tymczasem Magnolia pieliła grządki w ogrodzie, nucąc cicho i spokojnie.