Kobieta zmarszczyła brwi. „Nie powinnam.. Zawahała się, spoglądając w stronę korytarza. „Dzisiaj było dużo emocji. Pan Carrington… ona go odwiedziła Ethan zamrugał. Carrington? To nazwisko nic nie znaczyło. Przed ślubem Lina nazywała się Dawson. To niedopasowanie wstrząsnęło jego myślami, rozrzucając je w milionie nowych kierunków.
„Powiedziała, że był jej ojcem – dodała łagodnie recepcjonistka. Słowa nie pasowały do umysłu Ethana. Potrząsnął głową. „To niemożliwe Dawson, nie Carrington. Żadna rodzina nie żyje – sama mu to powiedziała. Recepcjonistka przyjrzała się jego oszołomionej twarzy, po czym westchnęła cicho. „Może lepiej pójdziesz ze mną?