Za późno dowiedziała się, że jej mąż sprzedaje ich dom!

Przypomniała sobie inny wieczór sprzed kilku tygodni. Wrócił do domu późno, rozkojarzony, z telefonem w ręku. Kiedy zapytała o kolację, wymamrotał przeprosiny i wszedł do sypialni, zamykając za sobą drzwi, a jego głos zelżał jeszcze przed połączeniem.

Nie chciała podsłuchiwać, ale ściany były cienkie. Usłyszała, że ktoś do niego mówi. Potem jego odpowiedź, napięta. „Ona nie może jeszcze wiedzieć – powiedział cicho. To zdanie utkwiło w jej piersi, ciężkie od implikacji, pieczętując coś, w co nie chciała wierzyć, ale nie mogła tego odrzucić.