Za późno dowiedziała się, że jej mąż sprzedaje ich dom!

Wyniki były opóźnione, niepewne, powiedział. Czas się dłużył. „Nie chciałem cię niepotrzebnie straszyć. Nie wcześniej niż to konieczne” – przyznał. Kierował nim strach, a nie zdrada. Rozpoznała ten impuls, nawet jeśli ją rozgniewał.

Metodycznie planował najgorsze scenariusze. „Uznałem, że jeśli pójdzie źle” – powiedział – „nic ci się nie stanie” Spokojnie opisał swój plan. Usłyszała miłość pod logistyką. Mimo to planowanie wykluczyło ją. Przygotowując się samotnie, zamienił troskę w tajemnicę, a odpowiedzialność w izolację.