Za późno dowiedziała się, że jej mąż sprzedaje ich dom!

Pewnego wieczoru zapytała od niechcenia: „Czy zapłaciłeś za coś niezwykłego w tym miesiącu?” Zrobił pauzę, wystarczająco długą. „Tylko sortowałem kilka rzeczy” – powiedział, odwracając wzrok. Ta niejasność zaniepokoiła ją teraz. Sortowanie czego? Dla kogo? Oddalenie nie było roztargnione i pozostało z nią długo po zakończeniu rozmowy.

Poznali się młodo, przez przyjaciół, bez oczekiwań i presji. Na początku było to niezobowiązujące, przyjemne wprowadzenie, które wydawało się nieistotne. Żadne z nich nie wyobrażało sobie stałego związku. Rozmawiali z łatwością, śmiali się bez wysiłku i rozstali się, zakładając, że będzie to tymczasowe, nieświadomi, że coś cichego już zaczęło się między nimi formować.