Za późno dowiedziała się, że jej mąż sprzedaje ich dom!

Brett był wtedy uważny, ciekawy jej myśli i w pełni obecny w każdej wspólnej chwili. Słuchał uważnie, zapamiętywał szczegóły i podążał za przelotnymi komentarzami. Czuła się zauważona bez wysiłku, doceniona bez wysiłku i zaskoczona tym, jak naturalnie robił dla niej miejsce w rozmowach.

Godzinami rozmawiali o książkach, które kochali, miejscach, które mieli nadzieję odwiedzić i swoich ambicjach. Nic nie brzmiało okazale ani lekkomyślnie. Ich rozmowy toczyły się delikatnie, bez pośpiechu, budując atrakcyjność i rosnąc wraz ze znajomością, zaufaniem i cierpliwością w miarę upływu czasu.