Oboje odeszli. Te słowa uderzyły go jak zimny podmuch przez otwarte okno. „Czy wiesz, dokąd poszli? – zapytał, choć znał już odpowiedź. „Obawiam się, że nie – powiedziała cicho. „Mam nadzieję, że nic im nie jest
Evan podziękował jej i odsunął się, serce mu waliło. Lara tu była. Mira też tu była. Teraz nie było żadnej z nich. Pytania splatały się ze sobą, aż nie mógł oddzielić strachu od dezorientacji.