Mój syn odprowadził zagubioną dziewczynkę do domu. Kobieta, która otworzyła drzwi, była moją zmarłą żoną.

Rosalind spojrzała w stronę schodów. „Urodziła się niedługo potem – powiedziała cicho. „Nawet nie wiedziałam, że jestem w ciąży Jack zamilkł. Osiem lat. Góry. Dziecko w odpowiednim wieku. Nie chcąc tego, policzył. Sara musiała być w ciąży. I żadne z nich o tym nie wiedziało. Na górze Willow roześmiała się, a dźwięk ten uderzył Jacka mocniej niż powinien.

Jego córka. Jego córka dorastała bez niego. Rosalind otarła twarz. „Przepraszam – powiedziała cicho. „Wiem, że to niewiele znaczy Zanim Jack zdążył odpowiedzieć, Eli wrócił do połowy schodów, a Willow tuż za nim, oboje rozmawiając o króliku. Eli wyglądał na szczęśliwego. Nie zwyczajnie szczęśliwy.