Mój syn odprowadził zagubioną dziewczynkę do domu. Kobieta, która otworzyła drzwi, była moją zmarłą żoną.

„Miałeś idealnie” – powiedziała. „Ty, firma, dom, rodzina… wszystko Jej głos lekko się załamał. „Ja też tego chciałam Jack patrzył na nią w milczeniu. Claire przełknęła. „Kochałam Willow – powiedziała. „Chciałam, żeby miała coś w całości. Chciałam, żebyśmy mieli coś w całości Twarz Jacka się nie zmieniła. „Kochałam ciebie – powiedziała.

To była część, która sprawiała, że skóra mu się czołgała. Claire spojrzała na niego ze łzami w oczach, ale pod nimi wciąż kryło się coś głęboko złego. „Wiedziałam, co straciłeś – powiedziała. „Wiedziałam, co stracił Eli. I pomyślałam… gdybym mogła być tym, czego brakowało…” Urwała. Jack pozwolił, by na chwilę zapadła cisza. Potem powiedział cicho: „To nie był właściwy sposób.”