Kobieta oddaje nerkę, aby uratować życie chłopaka – po operacji zrywa z nią

Ale ból pod żebrami Mayi nie był tylko chirurgiczny. Rozprzestrzeniał się – zimny, powolny i wkradał się w coś, na co nie miała jeszcze słów. Jazda do domu wydawała się dłuższa niż zwykle. Jej ciało bolało. W głowie jej szumiało. Jej telefon milczał przez całą podróż.

Tej nocy w końcu wysłała SMS-a: Daj mi znać, kiedy będziesz mógł zadzwonić. Bez odpowiedzi. Następnego dnia spróbowała ponownie: Wszystko w porządku? Nadal nic. Żadnej odpowiedzi. Jego imię znajdowało się na górze jej skrzynki odbiorczej jak siniak, który nie chciał zniknąć.