Aiden zachował spokój. „Maya, proszę – powiedział szybko, podchodząc do niej. „To nie jest skomplikowane. Nie rozumiesz.. „Nie – powiedziała Maya, teraz bardziej stanowczo. „Nie możesz tego robić. Poświęciłam dla ciebie swoją karierę. Moje zdrowie. Zniknąłeś w chwili, gdy już mnie nie potrzebowałeś
Kobieta odwróciła się gwałtownie w jego stronę. „Czy to prawda? Jej głos był ledwo słyszalny. Aiden spojrzał na nią, ale nie pozostały w nim żadne kłamstwa, których mógłby się trzymać. Jego usta otwierały się i zamykały, a na twarzy malowało się poczucie winy. Nic nie powiedział.