Widok mógłby być komiczny, gdyby nie ich wściekłość. „Próbowałaś nas otruć – krzyknął mąż. „Masz pojęcie, co zrobiłeś? Arthur przytrzymał ich spojrzenie, spokojne, ale ciężkie. „Mówiłem, że czyściłem basen.
Ostrzegałem, że woda nie jest bezpieczna. Jeśli po tym weszliście do basenu, to nie możecie winić nikogo poza sobą” Żona zaśmiała się ostro. „Myślisz, że to zabawne? Myślisz, że możesz wlać tam co chcesz i ujdzie ci to na sucho? Dzwonimy na policję