Emerytowany nauczyciel ma dość ludzi korzystających z jego basenu bez zgody – postanawia więc dać im lekcję

„Proszę – powiedział cicho Arthur, wchodząc z powrotem do domu. Kilka minut później podjechał radiowóz, światła migały na tle żywopłotu. Sąsiedzi rzucili się naprzód, podnosząc głosy, rzucając swoje poplamione włosy w stronę funkcjonariuszy jak dowody potępienia.

„Wylał wybielacz do basenu – spójrz na nas! „On jest niebezpieczny! Próbuje nas skrzywdzić!” Funkcjonariusze zwrócili się do Arthura, który stał spokojnie przy bramie. „Czy zechciałby pan wyjaśnić, co się dzieje? – zapytał ostrożnie jeden z nich. Arthur skinął głową.