Przez długą sekundę Ethan wpatrywał się w niego oszołomiony. Mistrz stacji i pracownicy, którzy przybiegli obok niego, również zamilkli. „Jak mogliśmy to przegapić? – odetchnął jeden z mężczyzn. Ethan potrząsnął głową, a na jego twarzy pojawiło się niedowierzanie. „Wszyscy byliśmy skupieni na tym, który się poruszał – powiedział cicho.
Kapitan stacji przykucnął obok niego, jego głos był niski. „A z tym czarnym futrem po prostu wtopił się w szynę. Jakby go tam w ogóle nie było Świadomość tego przeszyła Ethana dreszczem. Wszyscy gonili i krzyczeli, tak skupieni na rozmyciu ruchu, że przegapili ciszę, ciche, kruche życie ukryte tuż pod nim.