Przy stole wszystko wyglądało tak, jak powinno. Daniel sięgnął po dłoń Clare. Eleanor skomentowała widok. Brooke nalała wody, potem wina, a potem uśmiechnęła się, jakby była częścią obrazu, a nie kimś nowo dodanym. Clare pozwoliła sobie na chwilę relaksu.
W połowie kolacji, gdy talerze zostały już sprzątnięte i pojawiła się druga kolejka wina, Clare zrobiła coś, czego nie planowała. Powiedziała im. Nie wszystkim naraz. Nie uroczyście. Zrobiła przerwę w rozmowie, oparła widelec o krawędź talerza i mówiła spokojnym głosem.