Ekran zamigotał. Clare patrzyła, jak wstaje od stolika, z torebką przewieszoną przez ramię, kierując się w stronę toalety. Chwilę później zbyt blisko przeszła obsługa. Jej torba przechyliła się. Coś małego wyślizgnęło się i wylądowało na podłodze. Obraz zamarł, saszetka na tle ciemnych kafelków. „Wtedy to znaleźliśmy” – powiedział cicho kierownik.
„Nie położyłam tego tam – powiedziała Clare, jej głos był teraz ostrzejszy. „Ktoś musiał.. Następny był test oddechowy. Potem ocena w terenie. Próbowała się skupić, poruszać tak, jak ją proszono, ale jej ciało było opóźnione, jakby odpowiadało na instrukcje o sekundę za późno.