„Aresztowali mnie – powiedziała Clare. Jej głos brzmiał cienko nawet dla jej własnych uszu. „Powiedzieli, że mam narkotyki w torbie. Nie miałam. Przysięgam, że nie „Co? Daniel powiedział ostro. Słowo padło szybko. Zbyt szybko. „Aresztowany? Clare, co masz na myśli mówiąc aresztowany? „W restauracji – powiedziała. „Znaleźli coś w mojej torebce. Nie wiem, jak to się tam znalazło
„Jezu… – urwał, oddech był już słyszalny. „Jesteś ranna? Jesteś sama? Czy powiedzieli, co to było? „Saszetka – powiedziała. „Biały proszek. Myślą, że miałam go przy sobie „To szaleństwo – powiedział natychmiast. „To nie ma żadnego sensu Jego głos się podniósł, a potem zatrzymał, jakby się złapał.