Fortune pasował do profilu niemal idealnie. Objawy. Wiek. Załamanie. Nawet nagłe odrzucenie, gdy jego wyniki spadły. Samowi zrobiło się niedobrze, gdy wyjaśnienie ułożyło się w zgrabną całość, odpowiadając na pytania, których do końca nie wiedział, jak zadać.
Sam poczuł, że historia znów się formuje, znajome przyciąganie, które myślał, że już pogrzebał. Zawsze zaczynało się tak samo. Coś się nie zgadzało. Oficjalne wyjaśnienie wydawało się słabe. A pod tym wszystkim kryła się systemowa krzywda, którą po cichu normalizowano.