Odrzucony pies kupiony na aukcji przez młodego mężczyznę – potem odkrywa przerażającą prawdę..

Wiedział, że sam materiał nie zadziała. Ale miał też coś innego. Miał Fortunę. Żywe ciało, które opowiedziało historię, której żadne papiery nie mogły wymazać. Dowód, który oddychał, walczył i przetrwał wystarczająco długo, aby uniemożliwić jawne zaprzeczenie.

Na początku groźby przychodziły cicho, niemal grzecznie w swej powściągliwości. E-mail z pytaniem, czy naprawdę chce powrócić do starych nawyków. Wiadomość sugerująca troskę o jego bezpieczeństwo. Nic wyraźnego. Wystarczyło, by przypomnieć Samowi, że ktoś go obserwuje i ma nadzieję, że przestanie.