Odrzucony pies kupiony na aukcji przez młodego mężczyznę – potem odkrywa przerażającą prawdę..

Opiekun ponownie użył określenia „tchórzliwy pies”, tym razem głośniej, jakby chciał wywołać reakcję. Sam nie przyjął tego do wiadomości. Zamiast tego skupił się na psie, który wzdrygnął się na dźwięk i jeszcze bardziej opuścił głowę, jakby samo imię miało znaczenie.

Transfer odbył się szybko, bez wojny licytacyjnej. Nie było dramatycznego momentu ratunkowego. Po prostu uzgodniono niską cenę z widoczną ulgą na twarzach opiekunów. Sam podpisał raz. Tłum już poszedł dalej, niezainteresowany teraz, gdy spektakl się skończył.