W następnym tygodniu zarezerwowała inspekcję u lokalnego wykonawcy, który specjalizował się w starszych nieruchomościach. Rankiem, gdy przyjechał, Emma wyszła do szkoły, ściskając plecak, nieświadoma cichego drżenia w domu za nią. Lucy patrzyła, jak odchodzi, po czym wróciła do ściany, świadoma, że wieczorem może to już nie być tylko pomysł.
Wykonawca, postawny mężczyzna o imieniu Harris, szedł powoli wzdłuż ściany Emmy, stukając lekko knykciami. „Zdecydowanie jest tu pustka – powiedział w końcu. „To może być stary komin albo schowek. Na pierwszy rzut oka nic niebezpiecznego. Te stare miejsca są pełne niespodzianek