Kiedy w końcu się cofnęła, obraz zdawał się oddychać – kobieta była promienna, niewzruszona, nietknięta przez burzę za nią. Clara uśmiechnęła się delikatnie. Po raz pierwszy zobaczyła siebie nie taką, jaką była, ale taką, jaką się stała.
Kiedy w końcu się cofnęła, obraz zdawał się oddychać – kobieta była promienna, niewzruszona, nietknięta przez burzę za nią. Clara uśmiechnęła się delikatnie. Po raz pierwszy zobaczyła siebie nie taką, jaką była, ale taką, jaką się stała.