Pani Cooper przykucnęła na jej poziomie, a jej głos złagodniał, by dopasować się do ciszy dziecka. „Lila, pamiętasz tamtą noc? – zapytała. Dziewczynka skinęła głową, a jej małe dłonie złożyły się starannie na kolanach.
„Widziałaś Jacoba Wellsa? Zapytała Cooper. Lila ponownie skinęła głową – dwa palce uniosły się jak sygnał przećwiczony niezliczoną ilość razy. „Tak – przetłumaczył Cooper – przed zgaszeniem świateł Rytm między nimi był łagodny, wyćwiczony, ludzki.