Telefon zadzwonił we wtorkowe popołudnie, gdy Sarah odgrzewała resztki zupy. Ciotka Patricia mówiła ostrożnie, w sposób, w jaki mówi się, gdy ktoś ćwiczy to, co ma powiedzieć. Powiedziała Sarze, żeby najpierw usiadła. Sarah nie usiadła. A powinna była.
Patricia powiedziała: „Diane rozmawiała z rodziną. Mówiła konkretne rzeczy o tobie i majątku twojej matki” Że Sarah manipulowała Ruth w ostatnich tygodniach jej życia. Że zabrała pieniądze. Że był w tym pewien schemat sięgający wielu lat wstecz. Zupa Sary wystygła.
Wtedy Patricia powiedziała część, która sprawiła, że Sarah oparła dłoń o ścianę, aby się uspokoić. Diane wynajęła śledczych. Firmę. Tworzyli akta. Na temat Sary. Jej własna siostra zapłaciła profesjonalistom, by udowodnić, że jest złodziejką. Sarah zsunęła się po ścianie i usiadła na podłodze w kuchni.