„Kim jest ten przyjaciel? Zapytał Vance. Liam przełknął ciężko. „Trudno powiedzieć, to było kilka lat temu, nie pamiętam dokładnie – powiedział. Sięgnął w górę, odczepił kompas i wyciągnął go przez okno. „Może go pan wziąć, oficerze
Vance wziął go. Metal był zimny, cięższy niż pamiętał. Każde zadrapanie, każde wgniecenie pasowało do tego, które dał Adamowi. „Znałeś mojego syna – powiedział. To był fakt, a nie pytanie. Dodał też: – Wiem też, że ten pojazd figuruje jako skradziony. Pójdziesz ze mną na posterunek”