Vance poczuł narastającą złość, ale pod nią kryła się bolesna znajomość. Adam powiedział kiedyś coś podobnego – o ufaniu niewłaściwym rzeczom. Systemom. Sygnałom. Ludziom. Vance to odrzucił.
„Skąd masz kompas? Zapytał Vance. Liam przełknął. „Poszedłem na miejsce zdarzenia – powiedział. „Nie od razu. Kilka godzin później, ale zanim przyjechała policja. Takie wiadomości docierają do nas dość szybko. Trzymałem się cienia. Na barierze wciąż były ślady. Kawałki szkła”