Policjant zatrzymuje mężczyznę, który wygląda jak jego zmarły syn – sekundy później widzi, co jest nad deską rozdzielczą

„Czy dryfujesz w kierunku czegoś złego, Adam?” zapytał wprost pewnej nocy, stojąc na korytarzu w płaszczu. Adam stał w pobliżu drzwi, obronny i zbyt spokojny. „Nie, przysięgam, że po prostu prowadzę. Nie sądzę, żebym musiał moralizować ludzi, których wożę” – odpowiedział.

„Małe krzywdy w końcu stają się dużymi zarzutami” – powiedział Vance. „Może ci się wydawać, że drobne rzeczy nie zaszkodzą, ale.. Adam przewrócił oczami. „Nie mam pojęcia, o czym mówisz – odparł. Vance zamknął usta, ponieważ nie wiedział, jak postąpić, gdy jego syn odrzucał każdą dobrą radę.