Kiedy Liam skończył, Vance poczuł znajomy dreszcz. Wzór pasował aż za dobrze. To byli ci sami kontrahenci, o których słyszał plotki. Te same ulice. Te same ręce po obu stronach prawa. Adam wdepnął w sieć, która już się rozkręciła na długo przed tym, jak zasiadł za kierownicą.
Wydział Wewnętrzny wysłuchał nagranego zeznania Liama z płaskimi twarzami. Kiedy skończył, nikt się nie odezwał. „Stara sprawa. Stare akta” – powiedział jeden z nich. „Wiele osób się pod tym podpisało” Przesłanie było jasne: ponowne otwarcie sprawy oznaczało oskarżenie swoich.