Policjant zatrzymuje mężczyznę, który wygląda jak jego zmarły syn – sekundy później widzi, co jest nad deską rozdzielczą

W domu presja podążała za nim. Budziły go anonimowe telefony, które rozłączały się, gdy odbierał. Pewnej nocy włączył się alarm w jego samochodzie, a wycieraczki wygięły się do tyłu, co było brzydką, małą wiadomością, która wyraźnie mówiła: „Przestań kopać dla własnego dobra”

Zamiast tego kopał głębiej. Nagrywał każdą nocną rozmowę, rejestrował każdy dziwny incydent i po cichu kopiował każdy plik związany z wypadkiem Adama, zanim zdążył zniknąć. Wiedział, jak znikają dowody. Widział, jak dzieje się to z innymi ludźmi.