Policjant zatrzymuje mężczyznę, który wygląda jak jego zmarły syn – sekundy później widzi, co jest nad deską rozdzielczą

Kiedy w końcu pojawiły się zarzuty, były one wielowarstwowe i precyzyjne. Spisek. Manipulowanie dowodami. Zabójstwo. Ekipa, która traktowała Adama jak wymienną część pracy, wpatrywała się w wydrukowane akty oskarżenia, które były cięższe niż jakakolwiek gotówka, którą wzięli.

Najtrudniejszym dokumentem do przeczytania dla Vance’a był nowy raport w sprawie śmierci Adama. Nie nazywał go niewinnym. Nazwał go kierowcą ekipy przestępczej. Nazywał też wypadek tym, czym był: celowym uderzeniem w niewłaściwego człowieka, upozorowanym na wypadek.