Policjant zatrzymuje mężczyznę, który wygląda jak jego zmarły syn – sekundy później widzi, co jest nad deską rozdzielczą

Napięcie opadło, nie dlatego, że się zgodzili, ale dlatego, że byli zmęczeni. Adam sięgnął do kurtki i wyjął breloczek z kompasem. Obrócił go między palcami. „Trzymam go, żeby pamiętać, że się nie zgubiłem – powiedział. „Nawet jeśli tak ci się wydaje

Vance pamiętał, jak dał mu go lata wcześniej, mały prezent, który miał być zachętą, a nie liną ratunkową. „Przynajmniej bądź ostrożny – powiedział. Było to słabsze, niż chciał. Adam uśmiechnął się smutno. „Jestem – powiedział. „Po prostu nigdy mi nie ufasz