Czy mógł mieć teraz kłopoty? Czy funkcjonariusze go przetrzymywali? Przesłuchiwali go? Przygotowują się do aresztowania? Wyobraźnia Sandry wirowała niekontrolowanie, wypełniając ciszę najgorszymi scenariuszami. Możliwość, że cierpiał gdzieś w pobliżu sprawiła, że jej żołądek skręcił się w bolesne supły.
Czy mógł stanowić zagrożenie dla niej lub dla ich dziecka? Ta myśl uderzyła ją ponownie jak ostra i oślepiająca błyskawica. Czy powinna była bardziej naciskać na niego w sprawie zmiany imienia? Dlaczego tego nie zrobiła? Spojrzała na swoje dziecko, a potem na czujne twarze pielęgniarek. Nic w tym pokoju już jej nie uspokajało.