Chłopak odrzuca każdą randkę na studniówce – ale to, co dzieje się dwa tygodnie później, wprawia w osłupienie całą szkołę

„Co jeśli pomyślą, że to my? Zapytał jeden z nich, jego ręce drżały. „A jeśli powiedział coś przed wyjściem?” „To jest złe. Nawet nic nie zrobiłem, prawda?” Nikt nie wiedział. A strach tylko podsycał plotki. Mimo to szkoła starała się przetrwać, przynajmniej do czwartkowego poranka, kiedy system PA trzasnął, a dyrektor zwołał niespodziewane zebranie.

Sala gimnastyczna wypełniła się niespokojnymi ciałami, a trybuny skrzypiały pod ciężarem i narastającymi spekulacjami. Przemówienie dyrektora było boleśnie niejasne. Przypomnienie, by „być uprzejmym” Przypomnienie, że „każdy jest częścią tej społeczności” Przypomnienie, że „słowa mają konsekwencje” Żadnych nazwisk. Żadnych szczegółów. Tylko cienka zasłona nad tym, o czym wszyscy już myśleli. Richard.