„Wygląda zupełnie inaczej – dodał ktoś inny, brzmiąc niemal nerwowo. Nie chodziło o to, że stał się nie do poznania. Chodziło o to, że po raz pierwszy wyglądał jak on sam, bez strachu. Smoking idealnie przylegał do jego ramion, włosy były starannie przystrzyżone, a on sam chodził ze spokojną pewnością siebie, która w tym pomieszczeniu wydawała się niemal nierealna.
Elegancka kobieta obok niego pochyliła się, szepnęła coś, a on skinął głową. Bez wahania poprowadził ją w stronę parkietu. Studenci zastygli w bezruchu, gdy zaczęli powoli tańczyć w przyćmionym świetle, suknia kobiety mieniła się, a postawa Richarda była stabilna i opanowana. Ci, którzy z niego kpili, patrzyli na niego z obojętnymi minami.