Mężczyzna idzie 20 mil do „pracy”, aż pewnego dnia podąża za nim gliniarz i widzi dlaczego

Walter wysiadł powoli, stojąc nieco bardziej wyprostowany niż wcześniej. Zanim zamknął drzwi, spojrzał na mnie. „Dziękuję – powiedział. Potrząsnąłem głową. „Przepraszam, że tak długo zajęło mi słuchanie

Gdy patrzyłem, jak wchodzi do środka – obudzony, uziemiony, w końcu bezpieczny – zrozumiałem, ile prawie kosztowała go ta noc. Nie każdy poruszający się w ciemności jest zagrożeniem. Czasami prawdziwym niebezpieczeństwem jest to, jak bardzo chcemy, aby ktoś był winny.