„Proszę pani, te bliźniaki nie odejdą” – powiedziała bezdomna kobieta przed sierocińcem i wszystko się zmieniło

Potarł czoło. „Wiesz, że wierzę w to, co robisz. Ale jeśli coś pójdzie nie tak, nie tylko stracisz sezon. Możesz już nie pracować w tej branży” Przerwał. „Muszę mieć pewność Nina pomyślała o chłopcu, który zniknął, gdy czekała. „Jestem wystarczająco pewna – powiedziała.

W końcu odniosła częściowe zwycięstwo: ściśle kontrolowaną wizytę w sierocińcu, pod warunkiem, że niczego nie nagra i użyje tylko „zatwierdzonych zdjęć” Zgodziła się. To był jedyny sposób. Wewnątrz korytarze pachniały środkiem dezynfekującym i kredą. Wszystko wyglądało na przygotowane do broszury.