„Proszę pani, te bliźniaki nie odejdą” – powiedziała bezdomna kobieta przed sierocińcem i wszystko się zmieniło

Po powrocie do mieszkania Niny zadzwonił jej telefon. Znowu adwokat Raman. „Słyszeliśmy, że miałaś dostęp do wewnętrznych materiałów szkoleniowych” – powiedziała gładko. „Nie są one przeznaczone do użytku publicznego. Nie chcielibyśmy, aby stało się to kwestią etyki dla twojej sieci” Nina chwyciła telefon. Wiedzieli już o dysku.

„Jak…” Zaczęła Nina. Raman delikatnie przerwał. „Monitorujemy wzorce dostępu. Stare konta pracowników przyciągają uwagę. Proszę uważać, z kim pani pracuje, panno Jackson. Niektórzy ludzie noszą w sobie urazy, które zaciemniają osąd Wers o urazie był przeznaczony dla Jessy. Nina rozłączyła się z przyspieszonym tętnem. Sieć się zaciskała.