„Więc nie sprzedają dzieci – powiedziała powoli Nina. „Wstrzymują ich ruch?” Jessa skinęła głową. używają słów takich jak „stabilność”, „ciągłość” Mówią, że tak jest lepiej dla dzieci. Mniej zakłóceń. Nie wspominają, że spotkania budżetowe przebiegają sprawniej, gdy nikt nie odchodzi”
Nina spędziła popołudnie na mapowaniu innych sierocińców powiązanych z tą samą agencją. Wszystkie ich raporty zawierały te same podejrzane sformułowania. Utrzymywały pełne łóżka, nie przenosząc dzieci. Wyglądało na to, że wszyscy postępowali według tego samego scenariusza, aby ukryć prawdę. Był to oficjalny plan wykorzystania tego samego systemu „opieki na zawsze” w całym kraju. Dzień, w którym rząd miał głosować nad tym planem, był tym samym dniem, w którym upłynął jej termin.