Weteran jest nękany przez firmę budowlaną, aby sprzedał swój dom – kiedy odmawia, posuwają się za daleko

Później tego dnia urzędnik z gminy wspiął się na wzgórze, aby z nim porozmawiać. „Panie Briggs – powiedział, trzymając hełm pod pachą – zakończyliśmy przeczesywanie. Pańska posesja jest czysta. Pod domem i stawem nie ma nic niebezpiecznego. Wygląda na to, że składowisko skończyło się tuż za linią ogrodzenia

Walter powoli skinął głową, wydychając powietrze po raz pierwszy od wielu dni. „Więc jest bezpiecznie? – zapytał, utrzymując spokojny głos. Oficer uśmiechnął się lekko. „Jak najbardziej bezpiecznie. Cokolwiek tam jest, zostało zakopane dłużej niż którykolwiek z nas żyje Walter ponownie skinął głową, a jego ramiona w końcu się rozluźniły.