Daniel cofnął się o krok. Vincent spojrzał w bok – tylko raz – na Daniela. Daniel natychmiast wychwycił to spojrzenie. Zacisnął szczękę. Dał Vincentowi małe, celowe skinienie głową. Co to było? Oficjał poprosił Vincenta o rozpoczęcie przysięgi.
Vincent wziął wdech i zaczął mówić. Jego głos się trząsł. Zachwiał się w pierwszej linijce, ustabilizował w drugiej, a potem znów się zachwiał. Goście uśmiechnęli się pobłażliwie. Ktoś szepnął: „Aw, nerwy” Inny otarł oczy.